trarara:)
Tak mi smutno.....Szkoda ze tak to wszystko sie ulozylo, szkoda ze Michsal mi nie powiedzisal wczesniej ze chce byc ze mna.Wprawdzie dawal jakies tam "znaki" ale myslalam ze traktuje mnie po prostu jak kolezanke , a to pytanie co oboje razem do mnie skierowali kogo wybieram potraktowalam jako zart, i nie wiedzialam ze to co pozniej mowilam do Michalsa berdzie mialo jakies konsekwencje i nie myslalam ze on to wszystko wezmie na serio!Po dzisiejszym mailu od Michala tak mi smutno , napisal najpierw ze chce bysmy dalej utrzymywali kontakt a dzis zebym sobie nim nie zawracala glowy :(A jak mam niezawracac skoro jest dla mnie bliski tzn nie tak jak Piotrek oczywiscie , ale bliski...:(


Poznalam dzis przez telefon Asie , kolezanke Piotrka :)Smiesznie to zabrzmi , ale jestem teraz jej wdzieczna bo dzieki niej Piotrek jest ze mna :)Powiedziala mu eby do mnie zadzwonil bo inaczej go potnie :)

Zlozylam juz papierki na kolejny turnus , oczywiscie wpisuje w karte Iwonicz ;) Pewnie wypqadnie mi termin gdzies na czerwiec , lipiec :)

A Wiolci sie snilo ze razem kupowalysmy ksiazki do szkoly :) Pazdziernik...Studia ...Praktyki.... Jezzzuuuuuuuu jak sie nie moge doczekac :)


2007-03-19 13:27:38 skomentuj (3)
new
Wkoncu pisze ta notke , troche czasu minelo od mojego przyjazdu z Iwonicza , jakos nie moglam się zebrac . Tyle wspomnien.. tak naprawde nie mam ochoty niczego tu opisywac.. to jest takie moje . Hmm troche się wszystko pokomplikowalo.Co z Piotrkiem nie wiem . Jest a jakby go nie było. Jest tam –w Rzeszowie a ja tu , a to tu chcialabym zamienic na Rzeszow wlasnie.Piotrek na razie nie może jezdzic do mnie , trzymaja go tam studia, choroba i brak kasy.Tak sobie mysle ze dobrze ze sa przynajmniej telefony i internet a co będzie dalej nie wiem ,on tez nie wie , powiedzial tylko , ze będzie się staral i jak wszystko uporzadkuje to będzie oki i spytal się mnie czy poczekam ... powiedzialam ze tak..


Tu es petrus w Krakowie ,koncercik 2.04.2007J Super!! Asia mowila , ze przyjedzie z Krosna na koncert i mnie zabierze przy okazji,i może poznam wkoncu jej Piotrka , bo ona już mojego zna J


Nie bylam dzis w pracy.. i szczerze mowiac wolalabym isc do pracy niż lazic po lekarzach po zaswiadczenia o zdolnosci dopracy. Przy okazji dowiedzialam się ze bardzo mi ie pogorszyl wzrok a niedawno mialam nowe szkla , lekarz nie mogl znalezc przyczyny , bo dla niego było to troche nieprawdopodobne i zaczelo się ...przyczyna mogla być moja operacjia.. a w srode do neurologa i pytac się czemu mam kiepski wzrok . Koniec z Prokocimiem , koniec z tym Kwiatkowskim,któremu przestalam ufac , niedawno go znow widzialam w telewizji i az mi się niedobrze zrobilo jak go zobaczylam . Nie wierze mu ostatnio jak odczytuje moje wyniki... Jak to dobrze ze już mam koniec leczenia w Szpitalu Uniwersyteckim , uff wkoncu będę się mogla przeniesc na Botaniczna do Mnicha.Dzis lekarka była w szoku jak zobaczyla moje badania , nieoperacyjny guz zoperowany, to cud , a na dodatek sobie przy mnie i moim tacie poklnela na Zus , ze tak mnie potraktowal.Naprawde super lekarka , szkoda ze nie jest moja pania neurolog .Nienawidze Zuzu cholera! Przez niego nie wiem czy będę mogla dalej pracowac , nie wiem czy mi nieodbiora renty , nie wiem czy wogole mi potem przyznaja spowrotem , tak się boje komisji nastepnej.A muszew pracowac przynajmniej jeszcze do czasu zaczecia studiow , bo jak na nie uzbieram ?.Czasem mam już wszystkiego dosc . Na dodatek jeszcze 2 kolezanki pisza mi w smsach ze chca rzucic szkole ,potem ten masazysta erotoman :P,potem pogorszenie zdrowia , brak kasy .

Na razie niezanosi się by Piotrek mial trzeci rzut.Zastrzyki dzialaja ...Ma zyc bezstresowo , a jak tu się niestresowac brakiem pracy ? brakiem zdrowia itd.. Jednym slowem jest ciezko.. ale to ja jestm silna , i chyba ta silniejsza .Ostatnio mialam dziwna z nim rozmowe..Brak wiary ze wszystko się jakos ulozy ? a co ze mna to tez nie wiem ,znowu będą kolejne badania,szukanie przyczyn,leki., w 2008 walka z Zusem .. Kurde jak mi się nie uda to ide do sadu z tym.Trzeba wlczyc o swoje .

2007-03-05 11:53:07 skomentuj (1)
czas Swiat....
Dawno nic nie pisalam ,W sumie myslalam czy by nie zawiesic bloga , bo nie mialam za bardzo o czym pisac , a dzis mnie cos naszlo . Już zima , jak ten czas szybko leci . duzo się zmienilo prez ten rok , duzo się nauczylam i zrozumialam .Ten rok był troche zawiklany..Wyjazdy na ehabilitacjie , poznawanie nowych ludzi ,niespelniona milosc ,praca.Czasem mialam już dosc , chcialam ja nawet rzucic ,teraz tak sobie mysle ze dobrze , ze tego nie zrobilam . W pracy było roznie , czasem dobrze czasem stresy .. ale prca ma chyba to do siebie wlasnie . Dzis zrozumialam ze wszyscy chca dla mnie jak najlepiej.I ze mnie tam po prostu lubia . Skladalismy sobie zyczenia , byl syampan , sernik , oplatek. Byly to szczere zyczenia ,tak mi się plakac zachcialo..Obysmy do nast. Wigilii w pracy byli w tym samym gronie.


Okropne to uczucie jak chcesz komus pomoc a nie wiesz jak. Chyba w takiej sytuacji najlepsza jest rozmowa i zwyke wysluchanie drugiej osoby.


Wczoraj znow zlapala mnie depresja ,nawet mama to zauwazyla ..dzis dla poprawienia humoru poszlysmy na zakupy. Kupilam 2 super bluzeczki , koraliki , dzinsy i wypozyczylam 3 ksiazki Daniell Steel.

Wigilia w Bochni .Sylwester zapowiada się u Gosi.

2006-12-22 14:29:39 skomentuj (2)
:)
Sama nie wiem od czego mam zaczac ..Może od tego ze chyba zaczal się kolejny etap w moim zyciu.Nowe doswiadczenia , nowe znajomosci na horyzoncie ,jednak to samo marzenie..Wlasnie dzis rozmawialam na gg z Wiola , zapewniala mnie , ze nie jest tak zle ,ze miala ten sam problem , hhmmm miala albo i ma nadal , ale się troche uwolnila ,jak dla mnie to uwolnila się bardzo.Wiola chyba na poczatku miala do mnie dystans , potem jak opowiedzialysmy obie wszystko zrozumialysmy , ze laczy nas bardzo duzo , choc tak malo się znamy.Nie chce się nad nia litowac ,bo jest na wozku, ja tez kiedys nie chcialam litosci i wiem dobrze jak to jest.Podziwiam ja za to , ze mimo tego wozka sama jest wolontariuszka i chce pomagac innym .Hospicjium dzieciece.... ja chyba nie mam na tyle odwagii by spojrzec tym dzieciakom w oczy,boje się smierci.. a ona powiedziala , ze to jest najciekawszy typ wolontariatu.

Mam wolne , dopiero w pniedzialek do pracy ide , czas poukladac sobie troce w pokoju , powyrzucac stare niepotzebne smieci ;)a zastapic je nowymi .



Od poniedzialku ucze się wloskiego J)) Fajnie !! kolejne nowe doswiadczenie,mam nadzieje ze będzie nam się z Krysia dobrze uczylo razem J tzn ona mnie będzie uczyc ,bo perfekcjonalistki już nie trzeba J

2006-11-02 12:17:39 skomentuj (0)
czekanie
Mam już pewien plan,oby tylko wszystko poszlo ok. W nastepnym tygodniu może będę mieć jakies informacje o Uniwersytecie.Powysylalam pare maili w rozne miejsca teraz tylko czekam na pozytywne odpowiedzi J.Hmm jest dziwnie .. na razie tkwie w miejscu ,wszystko zalezy od tych maili i czy kogos znajde .O rany jaka ja tajemnicza :P Nic nie pisze żeby nie zapeszyc J
2006-10-19 16:51:40 skomentuj (1)
:(
Cos mnie wzielo na napisanie nowej notki.Jak się czuje ? hm kiepsko.. W zasadzie wszystkie badania wyszly dobrze a mnie cos tam sciska .Chora dusza czy co ? Może i tak .Ostatnio nienajlepiej ze mna psychicznie J. Nawracajace wspomnienia i terazniejsze problemy nie daly mi zyc przez weekend ,czulam się okropnie , lzy same spadaly...Depresja ? Już nie moge dac sobie rady ze wszystkim .Chyba niedlugo zwariuje .Niedziela cala przespana , zapuchniete oczy od placzu,wciąż nawracajace mysli o szpitalach ,operacjach.Lek , strach przed przyszloscia . Dzis wykonalam pierwszy ruch by się wyleczyc z tej „choroby”,zadzwonilam tam i umowilam się ,czwartek , godzina 15 00 u mnie w domu,..Zobaczymy co z tego wyjdzie , troche się boje pytan,zreszta boje sie wszystkiego.

Aga była dzis na gg.. tez się „zrobilam widoczna”, chcialam sprawdzic kto pierwszy wysle koperte .. żadna z nas .. ja się nie odwazylam..Ona tez nie ,wiec nie gadalysmy.sprawa dalej nierozwiazana .


Dzis i jutro wolne w pracy.

2006-10-09 16:27:39 skomentuj (1)
kino
Sobota minela super,dolaczam ja do moich najlepszych dni w roku :) hehe . Caly dzien spedzilam z Aga , miala z nami byc jeszcze Gosia ,ale nie mogla do nas dojechac , wiec same poszlysmy do kina . Samotnosc w sieci ,troche za nudny filmek jak dla mnie , duzo scen obrazkowych takich niemowionych :P Musialysmy w polowie filmu isc do wc , bo kawa dala znac :P nie mowiac juz ze bysmy sie obie wywalily po tych schodach w kinie :P pewnie ludzie pomysleli ze ida jakies pijaczki :P ja nie wiem co my w sobie mamy , ale wczoraj tyle osob nas zaczepialo. Szlysmy sobie chodnikiem i jakis facet nas zaczepil dlaczego jetesmy takie smutne i chyba egzaminu nie zdalysmy :P hihi nas zamurowalo i wybuchnelysmy smiechem.Potem w autobusie jakas baba sie rozsiadla na krzesle a ja mialam taki tyci kacik do siedzenia i jeszcze z taka irytacja powiedziala zebym na niej nie lezala :P , potem jak wychoodzilysmy z kina jakis chlopak do nas " o jakie ladne dziewczyny ":D hihi i poszedl dalej :P. Spowrotem mialysmy wysiasc z autobusu na alei przyjazni to wysiadlysmy o jeden dalej i mialysmy dluzsza droge do domu ,no ale to podobno dobre na posladki :) ,tak tlumaczyla mi Aga , bo ona jest instruktorka fitness i kosmetologiem .nom wiec wczorajszy dzien byl pelen wrazen i doswiadczen zyciowych :P
2006-09-24 11:51:16 skomentuj (1)

Guest Book
Archive:
2007
marzec
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
Console

Design by Fly for Linkup.